W co się bawić latem?

„Piłeczka” – zabawa w przedmuchiwanie piłeczki pingpongowej. Rodzic nakleja na podłodze kolorową taśmę, tworząc tor, po którym dzieci przedmuchują piłeczkę pingpongową za pomocą słomek trzymanych w buzi.

„Poszukiwanie skarbów” – zabawa ruchowa. Podążanie za wskazówkami drugiej osoby, doskonalenie słuchu fonemowego, poruszanie się we wskazanym kierunku. Rodzic ukrywa piracki skarb (dowolny przedmiot), dziecko szuka skarbu zgodnie ze wskazówkami (zabawa w „ciepło zimno” lub podążanie za instrukcją słowną – trzy kroki w prawo, dwa kroki w lewo itd.)

Zabawa muzyczno- ruchowa „Osiem kratek” utrwalająca liczebniki porządkowe. Na chodniku rysujemy kredą osiem dużych kwadratów, jak w tradycyjnej grze w klasy. Zadaniem dziecka jest przeskakiwać z kratki do kratki wykonując zadania z piosenki.

Praca z wierszem „Lato”

Lato
Zdzisław Szczepaniak
No dzieciarnia – co wy na to?
Już od jutra mamy lato!
Ta wspaniała, ciepła pora
Trwa od rana do wieczora
Przez co najmniej dwa miesiące,
Gdy najmocniej grzeje słońce.
W tym to czasie, o tej porze
Każdy bawi się, jak może.
Z bratem, z siostrą, z kolegami.
Samotnicy wolą sami.
Malcy jeżdżą na rowerkach,
Trwa zabawa w piłkę, w berka.
Warczą wściekle motorynki.
Kto tak piszczy? To dziewczynki…
Przechwalają się chłopaki:
– Co tam guzy i siniaki!
Na trzepaku – gimnastyka.
Pół podwórka kozły fika,
A wódz Indian właśnie każe
Schwytać jakieś blade twarze
I przywiązać je do pala,
Choć współczucie nie pozwala…
Ktoś gdzieś chlipie:
– Ja się boję…
W odsiecz idą mu kowboje.
Inni znów za piłką gonią
(szyby już ze strachu dzwonią),
Komuś w biegu spadły buty
(nic nie szkodzi – to nie luty),
Ktoś gdzieś zginął, choć nie igła,
Lecą w górę bańki z mydła…
W piaskownicy góra piasku.
Dookoła pełno wrzasku.
– Hurra! Nie ma jak wakacje!
Głośno krzyczy (i ma rację):
Bolek z Kaziem, Włodek z Jackiem,
Andrzej z Rysiem, Wicek z Wackiem,
Mania z Halą, Wanda z Martą,
Gosia z Basią – no bo warto
Wykorzystać każdą chwilę,
Aby się zabawić mile,
Aby nie iść do przedszkola,
Aby strzelić wreszcie gola,
Aby w nosie mieć klasówki,
Dwójki, piątki, wywiadówki…
Można wreszcie się nie śpieszyć,
Można się z wszystkiego cieszyć.
Do momentu… gdy z balkonu
Tato krzyknie: „MARSZ DO DOMU!”.
W domu nas do wanny wsadzą,
Doszorują i wygładzą.
Potem każą siąść za stołem
i napychać brzuch z mozołem.
A gdy wreszcie wszystko zjemy,
Wykrztusimy: „Dziękujemy…”
Wówczas mama – dobra wróżka –
Zaprowadzi nas do łóżka.
Na dobranoc zaś koniecznie
Powie: „JUTRO BAW SIĘ GRZECZNIE…”.

Po przeczytaniu wiersza Rodzic zadaje dzieciom pytania: W co bawiły się dzieci z wiersza? W co wy bawicie się latem? Jakie przedmioty do zabawy kojarzą wam się z latem?

Karta pracy nr 4 ćw .39

Nauczycielki grupy: Marta, Ewa